Przejdź do treści

Czy kupno tanich olejów do maszyn jest opłacalne?

W przemyśle i maszynach mobilnych olej to nie „płyn eksploatacyjny”, tylko element układu, który wpływa na niezawodność, zużycie, sprawność i ryzyko przestoju. Dlatego „tani olej” potrafi być drogi – nie na fakturze, tylko w kosztach awarii, filtrów, postoju i napraw.

Spis treści

  1. Dlaczego „tani olej” bywa drogi
  2. Co naprawdę różni oleje
  3. Jak słaby olej generuje koszty
  4. Przykłady z praktyki
  5. Jak policzyć opłacalność
  6. Checklista bezpiecznego zakupu
  7. Wniosek

1) Dlaczego „tani olej” bywa drogi

Najczęstszy błąd to patrzenie wyłącznie na cenę za litr. W praktyce liczy się: koszt na godzinę pracy maszyny oraz koszt ryzyka (przestój + naprawa + części + roboczogodziny).

Jeśli olej powoduje częstsze problemy (np. szybsze utlenianie, osady, słabszą separację wody, gorszą filtrację), to oszczędność na zakupie może zniknąć po jednym incydencie.

2) Co naprawdę różni oleje

Baza olejowa + dodatki

Oleje to mieszanka bazy olejowej oraz pakietu dodatków (m.in. przeciwzużyciowych, antykorozyjnych, antyutleniających, przeciwpiennych). „Tani olej” bywa tani, bo ma tańszą bazę, uboższy pakiet dodatków albo jedno i drugie.

Powtarzalność jakości (partia do partii)

W przemyśle kluczowa jest powtarzalność. Nawet jeśli olej „na papierze” wygląda podobnie, to wahania jakości między partiami zwiększają ryzyko problemów: od szybszego starzenia po niestabilną pracę układu.

Oleje z regeneracji: ważny jest proces i kontrola

Baza z regeneracji nie jest automatycznie zła. Problemem nie jest pochodzenie, tylko jakość procesu i kontrola zanieczyszczeń. Jeśli producent utrzymuje standardy i kontrolę jakości, taki olej może działać poprawnie. Jeśli kontrola jest słaba – ryzyko rośnie, niezależnie od „historii” bazy.

Dokumentacja: SDS to za mało

Karta charakterystyki (SDS) jest ważna dla BHP, ale nie mówi wszystkiego o pracy oleju w maszynie. W praktyce warto wymagać także: karty technicznej (PDS), informacji o badaniach partii, parametrów czystości oraz realnych aprobat/zgodności (a nie tylko haseł marketingowych).

3) Jak słaby olej generuje koszty

Zanieczyszczenia stałe

Cząstki stałe są jedną z najczęstszych przyczyn problemów w hydraulice i układach smarowania. Jeśli olej startuje „brudny” lub jest źle obsługiwany (np. dolewki bez filtracji), rośnie ryzyko: przyspieszonego zużycia, zacinania zaworów, awarii pomp i spadku precyzji.

Woda w oleju

Woda pojawia się łatwo: kondensacja, mycie, nieszczelności, wilgotne magazynowanie. Skutki to m.in. korozja, spadek smarności, degradacja dodatków, kawitacja i przyspieszone starzenie oleju.

Temperatura i utlenianie

Utlenianie prowadzi do osadów, laków (varnish), wzrostu lepkości, zatykania filtrów i problemów z zaworami. Im wyższa temperatura i gorsza odporność oleju, tym szybciej narastają problemy i koszty obsługi.

Lepkość i stabilność lepkości

Jeśli lepkość „ucieka” (np. przez degradację, ścinanie dodatków), olej przestaje utrzymywać właściwy film smarny. Efekt: albo większe tarcie i zużycie, albo większe straty energii i problemy rozruchowe.

Powietrze i pienienie

Nadmierne napowietrzenie i pienienie pogarsza pracę hydrauliki, zwiększa ryzyko kawitacji i przyspiesza starzenie oleju. To kolejny obszar, gdzie „oszczędność” potrafi zamienić się w koszty.

4) Przykłady z praktyki

Wtryskarka / prasa hydrauliczna

  • Wrażliwe elementy sterowania (zawory proporcjonalne/serwo) nie lubią brudu i osadów.
  • Tani olej lub słaba obsługa dolewek = zatykanie filtrów, niestabilna praca, ryzyko zacięć.
  • Utrzymanie jakości oleju to często mniej kosztów niż „gaszenie pożarów” w UR.

Koparka / ładowarka / spychacz

  • Warunki terenowe = wilgoć, pył, wahania temperatur.
  • Jeśli olej gorzej radzi sobie z wodą lub szybciej traci dodatki, rośnie ryzyko zużycia i awarii hydrauliki.

Obrabiarki: prowadnice i dokładność

  • Olej do prowadnic ma specjalne właściwości przeciw „stick-slip”.
  • „Byle co o lepkości 68” zamiast właściwego oleju może dać: drgania, gorszą powierzchnię, spadek dokładności.

Przekładnie i napędy

  • Pod dużym obciążeniem liczy się pakiet dodatków EP (ochrona przed zatarciem i „scoringiem”).
  • Słaby olej przekładniowy = przyspieszone zużycie zębów i łożysk oraz wzrost temperatury i oporów.

5) Jak policzyć opłacalność

Zmiana perspektywy: zamiast „zł/litr” licz koszt na godzinę pracy maszyny.

Uproszczony model:

  • koszt oleju w czasie (objętość układu × cena / realny interwał wymiany),
  • koszt filtrów i robocizny serwisowej,
  • koszt monitoringu (analizy olejowe),
  • koszt awaryjny (prawdopodobieństwo × koszt przestoju + koszt naprawy).

Największe „ukryte pieniądze” są zwykle w ostatnim punkcie. Jeśli różnica w cenie oleju na wymianie wynosi kilka tysięcy złotych, to jedna nieplanowana awaria lub powtarzające się przestoje potrafią tę „oszczędność” szybko skasować.

6) Checklista bezpiecznego zakupu

  • Trzymaj się wymagań producenta maszyny/komponentów (a nie „zamienników z internetu”).
  • Wymagaj sensownej dokumentacji: PDS, stabilne parametry, wiarygodne deklaracje zgodności.
  • Zadbaj o czystość przy magazynowaniu i dolewkach (zamknięte pojemniki, czyste lejki, filtracja przy dolewce).
  • Kontroluj wodę i warunki pracy (wilgoć, kondensacja, mycie).
  • Jeśli układ jest krytyczny: wdroż analizy olejowe i patrz na trendy (nie pojedynczy wynik).
  • Oceń dostawcę: czy potrafi doradzić, dobrać produkt i wesprzeć diagnostykę, gdy pojawi się problem.

7) Wniosek

W przemyśle opłacalność oleju rzadko rozstrzyga się na etapie zakupu. Rozstrzyga się w tym, czy olej: utrzyma parametry w temperaturze, wilgoci i zanieczyszczeniach, czy będzie powtarzalny, czy da się go zweryfikować i czy realnie obniży ryzyko przestoju.

Jeśli Twoja produkcja lub flota nie wybacza awarii, to „najtańszy olej” bardzo często staje się najdroższą decyzją w całym łańcuchu eksploatacji.